Imię i nazwisko: Niraneth Erianwen Raijin, choć zbyt wielu połamało sobie na
tym już języki, więc może być Szept. Po prostu Szept.
Funckja: uczennica, a co.
Charakter: Ach, ciężkie to do opisania. Jest nieuczciwa. Jak
sama twierdzi, jest uczciwie nieuczciwa, więc uczciwie można liczyć na jej
nieucziwość. Jest obojętna na wiele rzeczy. Ludzie są jedynie ludźmi więc nie
należy się za bardzo nimi przejmować, czy też okazywać im zbytnią uwagę. To
szkodzi.
Zazwyczaj milczy. Nie lubi mielić ozorem tylko po to, by nim
mielić. Słucha. Wyciąga wnioski.
Jest ostrożna i nieco powściągliwa, choć, gdy odrobinę
zaufania uda ci się zdobyć, zaczyna się zdradzać. Ma poczucie humoru, osóbka
bardzo wrażliwa, choć skrywa to pod tyloma maskami, że sama już czasem nie wie
jaka jest.
Faktem godnym wspomnienia jest informacja, iż Szept miała
już tyle tożsamości na potrzeby życiowe, że czasem zdarza się jej zapomnieć jak
się rzeczywiście nazywa.
Historia: Urodzona dwadzieścia jeden lat temu gdzieś na
zadupiu. No, może nie na takim zadupiu, bo to było w mieście, choć wspomnienia
z dzieciństwa są nieco zatarte. Miała brata, och no przecież. Małego dupka,
którego trzeba było chronić przed innymi dzieciakami, które chciały zabrać mu
śniadanie do szkoły. Nie traktowała go ciepło. Być może dlatego teraz wyrósł z
niego taki dupek.
Nevermind.
Szept została wyszkolona na złodziejkę. Interes jednak nie
wypalił i z miasta trzeba było uciekać, zostawić za sobą rodzinę i przyjaciół,
których była garstka. W parę chwil spakowała rzeczy w tobołek i... Odeszła.
Koleje losu zmusiły ją do nauki technik walki. Zawsze lubiła ostre przedmioty,
to i wybór jej padł na miecze i sztylety.
Niemal całe życie przesiedziała zamknięta w klasztorze
Zakonu Wszechwiedzy. Tam szkolono ją do perfekcji czasem odmawiając jedzenia i
skazując na głodowe pielgrzymki na szczyty górskie. Szept przetrwała. A gdy
wypuścili ją z klasztoru dwa lata temu... Zaczęła sie zabawa.
GG: 44477598
Urodzona: 13. 06
Jakim kurwa jesteś Yokai -.-'
OdpowiedzUsuń